czwartek, 14 lipca 2016

Początki są trudne

Siemka, jestem Daga. Prowadzę aktywny i zdrowy styl życia. Ćwiczę głównie z obciążeniem, ale robię to w domu. Aktualnie jestem na etapie zdobywania wiedzy, napiszę tak ogólnie - o zdrowym stylu życia, anatomii człowieka. Ostatnio sporo czytam na tematy związane z siłownią, zdrowym odżywianiem itp. W miarę możliwości, będę się rozwijać, by w przyszłości robić to, o czym marzę. WARTO SPEŁNIAĆ MARZENIA!


 Dostaję wiele wiadomości z pytaniem: "Jak się zmotywowałaś?". Niektórzy piszą, że nie potrafią się zmobilizować itp...

 No cóż... Prawda jest taka, że każdy zaczyna od zera. Każdy człowiek, który chce coś osiągnąć, przechodzi przez ten trudny okres w życiu, jakim jest mobilizacja. Wiem coś o tym.

MOTYWACJA jest siłą wewnętrzną! Każdy z osobna musi znaleźć w sobie tę siłę.

O motywacji, wyznaczeniu sobie celu i sukcesie będę pisać w następnych postach :)

W tym poście chcę zwrócić szczególną uwagę na to, jaki był mój początek i co skłoniło mnie do założenia bloga.

Od małego miałam do czynienia ze sportem. Gdy byłam mała, biegałam na podwórku, jeździłam na rowerze czy rolkach, ruch nie był mi obcy. W podstawówce zaczęłam grać w koszykówkę, skończyło się to amatorskim graniem na osiedlowym boisku. Żałowałam, że nie zapisałam się do jakiegoś klubu.
Kiedy poszłam do gimnazjum, mniej się ruszałam, było to spowodowane brakiem czasu. W końcu, jak większość nastolatek - wpadłam w kompleksy... Przez dłuższy czas nic z tym nie robiłam, po prostu żyłam sobie z zaniżoną samooceną. Dopiero w ostatniej klasie zaczęłam robić jakieś przysiady i brzuszki, trochę ćwiczyć z Ewą Chodakowską, która od początku jest moją największą motywacją. Po jakimś czasie, chłopak dał mi hantle (2x3kg i 2x5kg), zaczęłam robić to, co wcześniej, ale z hantlami. Nie przynosiło mi to jakichś wymarzonych rezultatów, ponieważ w ogóle się tym nie interesowałam i nie wiedziałam, jakie robię błędy... Ćwiczyłam 7 dni w tygodniu, w dodatku ciągle to samo i nie odżywiałam się ani zdrowo, ani regularnie. Kiedy dotarło do mnie, co robię źle, zaczęłam stopniowo to zmieniać. Było lepiej, ale i tak nie byłam z siebie mega zadowolona. Wiele razy upadałam, wiele razy się podnosiłam i tak też przez prawie całą pierwszą klasę liceum (w dalszym ciągu nie przywiązywałam wagi do tego, co jem)...
Nadszedł czas, kiedy wstałam o wiele silniejsza. Silniejsza stała się również moja wola, co pozwoliło mi przestać z podjadaniem np. słodyczy. Poszperałam trochę w internecie, znalazłam nowe ćwiczenia i ponownie zaczęłam ćwiczyć z hantlami, które podarował mi chłopak. Do tego zaczęłam inaczej się odżywiać. Było coraz lepiej. Miałam gorsze dni, jak każdy, ale byłam z siebie naprawdę dumna. Zauważałam efekty, które do dziś nie pozwoliły mi przestać. W listopadzie 2015, zakupiłam nowe hantle, ale już takie normalne, w których mogę zmieniać obciążenie. W kwietniu 2016, dokupiłam sobie sztangę.
Wiem już, że póki zdrowie nie stanie mi na przeszkodzie - nie przestanę. Mam plany, ambicje, cele. Wiążę przyszłość z tym, co robię. W końcu odnalazłam swoją drogę, pasję. KOCHAM DZIEŃ, W KTÓRYM TEN PRZYKRY OBOWIĄZEK PRZERODZIŁ SIĘ W PRZYJEMNOŚĆ, COŚ CO POKOCHAŁAM.
Aktualnie, najbardziej motywują mnie wiadomości, które dostaję: "Jesteś moją motywacją.", "Super efekty!", "Idealna figura!" itp. W życiu bym nie pomyślała, że inni docenią mój wysiłek, będą chwalić moje efekty.
Pamiętajcie, początki są trudne, ale nie warto rezygnować z osiągnięcia celu.

Teraz napiszę, co skłoniło mnie do założenia bloga.
Dostaję dużo wiadomości z podobną treścią, podobnymi pytaniami. Przyznam, że nie mam czasu na odpisywanie na każdą z osobna. Postanowiłam założyć bloga, na którym będę pisać, jakie ćwiczenia wykonuję, będę odpowiadać na najczęściej zadawane mi pytania oraz postaram się motywować.



14 komentarzy:

  1. Super wpis! Cieszę się, że masz motywację do ciężkiej pracy :) Postaram się tu wpadać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję! :) byłoby mi miło :)

      Usuń
    2. No Daga, witam w świecie bloga. :) Mój blog obchodzi urodziny dlatego zapraszam Cie na mój najnowszy post z przepisem.

      Powodzenia i mam nadzieję, że w przyszłości dojdzie do jakiegoś blogowego colabo :)

      Usuń
    3. Witam, Przemo :) zostawiłam już po sobie komentarz, dzięki za zaproszenie :D dziękuję, oby :)

      Usuń
  2. Świetny bardzo motywujący wpis,fajnie ze założyłaś tego bloga!
    Czekam z niecierpliwością na kolejne posty <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jakie miłe słowa <3 już wkrótce będzie nowy :)

      Usuń
  3. ❤❤❤❤ jestem z Ciebie bardzo dumna❤❤❤❤ kocham Cię Ty moja osobista Trenerko ❤❤❤❤

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajna tematyka bloga , wiele razy próbowałam żyć ,,fit" ale jednak brak było motywacji ,fajnie się czyta o tym ,jak komuś się udało :) W wolnej chwili zapraszam na mojego bloga http://eccezionale-donna.blogspot.com/ i do polubienia fanpage :) Na pewno będę jeszcze tu wpadać :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziękuję, zajrzę z pewnością:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Tematyka spoko, jedyne, co mi pozostaje, to życzyć Ci powodzenia w blogowym światku :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń